Jak kupują Polacy?

Dzisiejszy temat to zakupy. Ale jeśli jesteś mężczyzną i właśnie w tym momencie chcesz wyłączyć mój podcast, bo pomyślałaś że zakupy to jest ostatnia rzecz na świecie, która cię interesuje, nie rób tego! Z tego podcastu dowiecie się, co wpływa na decyzje zakupowe Polaków, jak kiedyś wyglądał najpopularniejszy dyskont w Polsce, czyli Biedronka i gdzie Polacy najczęściej robię zakupy.

Czy wiesz, jak nazywa się mały, osiedlowy sklep, w którym kupisz warzywa i owoce? Jeśli nie, słuchaj dalej!

Zacznę od tego że, ciągu ostatnich kilku lat bardzo zmienił się sposób, w jaki Polacy podejmują decyzje zakupowe. Jeszcze jakiś czas temu największą rolę odgrywała cena towaru. Szukaliśmy najtańszych rozwiązań, dlatego też taką karierę zrobiły w Polsce dyskonty spożywcze, czyli sklepy typu Lidl czy Biedronka. Jeszcze 20 lat temu takie dyskonty wyglądały zupełnie inaczej. Bardziej przypominały jakieś hale czy magazyny niż sklepy spożywcze. Produkty były sprzedawane bezpośrednio z kartonów, nie były wykładane na półki, tzn. nie były w żaden sposób eksponowane w sklepie. Natomiast ceny w takich dyskontach były bardzo atrakcyjne. Tak właśnie kiedyś wyglądały Biedronki. 

Do takich sklepów chodziło się tylko z jednego powodu – niskiej ceny. Jeżeli ktoś z was był w ostatnim czasie w Biedronce czy w Lidlu, wiecie, że teraz jest to nie do pomyślenia. Podobno te dwa sklepy wchodzą nawet w taki bardziej ekskluzywne segment rynku i planują otwarcie swoich delikatesów, czyli ekskluzywnych sklepów spożywczych.

Ale wróćmy do początków dyskontów w Polsce. Zyskały one w tamtych czasach ogromną popularność. Jednak wraz z bogaceniem się polskiego społeczeństwa ludzie Zaczęli brać pod uwagę różne inne czynniki w swoich decyzjach zakupowych. Nie patrzyli już tylko na najniższą ocenę, ale ważne dla nich było też otoczenie czyli wygląd sklepu, różnorodny asortyment czy w końcu obsługa klienta. Dlatego dziś Biedronki nie wyglądają jak zapyziałe hale magazynowe, w których kupuje się prosto z kartonów, ale w większości przypadków, jak normalne sklepy spożywcze. 

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez platformy do obniżenia rachunków, aż jedna trzecia Polaków bierze pod uwagę jakość obsługi klienta przy dokonywaniu decyzji zakupowych. Coraz częściej też bierzemy pod uwagę inne czynniki. 67% badanych sprawdza, czy produkt jest ekologiczny, 65% respondentów bierze pod uwagę pochodzenie danego produktu, czy np. jest wyprodukowany w Polsce,  natomiast aż dla 55% badanych istotny jest region, z którego pochodzi dany produkt, to znaczy że ponad połowa respondentów stara się wybierać produkty regionalne. 

Polscy konsumenci biorę również pod uwagę takie czynniki, jak fakt, czy miejsce jest przyjazne dla matek z dziećmi, stosunek pracodawców do osób zatrudnionych oraz testowania swoich produktów na zwierzętach. Coraz częściej szukamy więc alternatyw i nie ograniczamy się do robienia zakupów w najbliższych dyskontach.

Gdzie jeszcze kupujemy? Zacznę od sklepów stacjonarnych. Sklepy, czyli obiekty handlowe w Polsce czynne są zazwyczaj od poniedziałku do piątku od godziny szóstej albo siódmej rano do dwudziestej pierwszej, czasami do dwudziestej drugiej. W małych miastach mniejsze sklepiki w sobotę czynne są od dziewiątej do trzynastej, natomiast markety czy inne duże sklepy w sobotę czynne są również do dwudziestej pierwszej albo dwudziestej drugiej. Od dwóch lat w Polsce obowiązuje zakaz handlu w niedzielę, co oznacza, że większość sklepów w niedziele niehandlowe jest zamknięta. Wyjątek stanowią małe sklepiki, w których to właściciel zajmuje się sprzedażą, o tym jeszcze będę mówiła. 

Coraz częściej Polacy doceniają obecność małych osiedlowych sklepików, które są blisko ich miejsca zamieszkania i w których zakupy przebiegają znacznie szybciej i znacznie znacznie sprawniej niż w zatłoczonych marketach. Żabka jest przykładem takiej sieciówki, która znajduje się praktycznie na każdym osiedlu. W nowszych sklepach tej marki można kupić nawet kawę czy hot doga, także bardziej te sklepy przypominają już … może nie kawiarnie, ale punkty usługowe niż tylko zwykle sklepy. A w ciągu ostatnich dwóch lat Żabka zyskała znaczną przewagę nad większością innych sklepów, ponieważ może być otwarta również w niedziele niehandlowe. 

Teraz opowiem Wam o moim ulubionym miejscu zakupowym. Jeśli chcemy zrobić zakupy owocowo-warzywne możemy udać się na bazar, rynek czy targ, Podałam trzy różne nazwy, ponieważ w zależności od regionu Polski używamy innego określenia. Ja jestem przyzwyczajona do nazwy bazar albo bazarek i takiej też będę używać. 

Zatem na bazarze najczęściej możemy kupić owoce i warzywa od lokalnych rolników. Oczywiście na takich placach targowych swoje stoiska mają też tak zwani handlarze, czyli osoby, które nie zajmują się produkcją warzyw czy owoców, a jedynie ich sprzedażą. Oznacza to, że bardzo wcześnie rano, skoro świt, jeżdżą na giełdy owocowo-warzywne i  tam kupują towar, po czym przyjeżdżają na mniejsze bazarki i odsprzedają go. W samych tych praktykach, czy takim handlu, nie ma nic złego oczywiście, ale niestety często wiąże się to z nieuczciwością sprzedawców, którzy podają się również za producentów swoich towarów, czyli rolników. A co za tym idzie, udzielają nieprawdziwych informacji na temat towarów, które sprzedają. Ja staram się kupować u sprawdzonych sprzedawców na bazarkach, tzn od ludzi, których już znam i wiem, które warzywa i owoce sami hodują, a które kupują na giełdzie. 

Trzeba pamiętać, że podczas zakupów na bazarku nie można płacić kartą, to znaczy, że musicie mieć przy sobie gotówkę. Na takim bazarku przeważnie nie ma też bankomatu, więc o wypłacie pieniędzy musicie pomyśleć wcześniej. Dobrze jest też mieć ze sobą własne siatki, reklamówki czy kosze, żeby nie brać jednorazowych torebek oferowanych przez sprzedawców. 

Kolejnym rodzajem sklepów, które Polacy bardzo często odwiedzają, zwłaszcza rano są piekarnie i cukiernie. W piekarni możemy kupić świeże pieczywo, czyli chleb, bułki, rogale czy Bagietki. Najczęściej też znajdziemy tam rzeczy na słodko, takie jak ciasta i ciasteczka. W cukierni natomiast kupimy tylko słodkie wypieki, czyli ciasta, pączki, torty, jednym słowem desery. Nie znajdziemy tam pieczywa. 

Wśród małych osiedlowych sklepików często jeszcze znajdziemy warzywniaki. A są to najczęściej budki, w których sprzedaje się tylko owoce i warzywa. Rzadko kiedy sprzedawcą jest też producent żywności, ale jeśli szukacie na przykład prawdziwej polskie kiszonej kapusty czy kiszonych ogórków, powinniście udać się właśnie do takiego warzywniaka, gdzie dostaniecie te produkty prosto z beczki. 

W większych miastach znajdziemy oczywiście duże centra handlowe, inaczej zwane galeriami handlowymi. W takich galeriach, poza butikami, czyli sklepami z ubraniami, znajdziemy również zazwyczaj bardzo duży sklep spożywczy, czyli supermarket. Często również mamy możliwość zakupienia produktów z różnych zakątków świata w delikatesach, czyli takich sklepach z bogatą ofertą ekskluzywnych artykułów spożywczych. Ponadto możemy skorzystać z różnego rodzaju punktów usługowych: jeśli chcemy dobrać sobie okulary, w galerii bez problemu znajdziemy optyka, gdy chcemy coś przekąsić, udamy się do części restauracyjnej, możemy również załatwić sprawy w banku, kupić bilety w kiosku, wykupić receptę w aptece, a nawet iść do lekarza, na siłownię czy oczywiście do kina. Zaletą robienia zakupów w galerii handlowych niewątpliwie jest fakt, że wszystko znajdziemy pod jednym dachem, ale niestety wieczorami i w soboty są one bardzo zatłoczone i dla mnie np. chodzenie po centrach handlowych w weekendy to prawdziwa męczarnia.

Opowiedziałam wam o najpopularniejszych typach sklepów stacjonarnych, ale tak naprawdę w dzisiejszych czasach coraz popularniejsze staje się w Polsce robienie zakupów przez internet. Jeśli chodzi o zakupy spożywcze istnieje kilka sklepów, które oferują tego typu usługi np. Frisco, Tesco czy Auchan. Jednak wszystkie te sklepy dowożą tylko w obrębie dużych miast. Niewątpliwą zaletą robienia zakupów przez internet jest oszczędność czasu i fakt, że jak zamawiamy np. dwie zgrzewki wody i mieszkamy w bloku bez windy to kurier te zgrzewki wniesie za nas do mieszkania i jest to niesamowite ułatwienie np. dla matek, które robią zakupy razem z małymi dziećmi i nie mają samochodu. Jeśli mieszkacie w dużym mieście, możecie również skorzystać z firm, które oferują zakupy w Lidlu albo w Biedronce za was. Ja nigdy nie korzystałam z takiego rozwiązania, ale wydaje mi się ono bardzo wygodne i polega mniej więcej na tym, że robicie listę zakupów, a ktoś za was idzie do sklepu i wybiera odpowiednie produkty, jeśli czegoś nie ma na liście, po prostu do was dzwoni i się pyta, czy chcecie jakiś zamiennik, a następnie przywozi wam to do domu. 

Takim połączeniem zakupów online ze stacjonarnymi są kooperatywy spożywcze. To grupy ludzi działających lokalnie, a zrzeszających się najczęściej na fb, którzy zbierają przez internet zamówienia na świeże produkty od lokalnych rolników czy z innych sprawdzonych źródeł, następnie kupują je w ilościach hurtowych i dzielą wśród członków kooperatywy zgodnie ze złożonym zamówieniem. Czasami takie grupy funkcjonują w prostszy sposób, mianowicie sami rolnicy zajmują się zbieraniem zamówień na swoje produkty, a następnie przyjeżdzają w umówione miejsce do miasta, konkretnego dnia o umówionej godzinie i zainteresowani takimi zakupami, sami muszą pofatygować się w miejsce odbioru. 

Calem takich kooperatyw jest bezpośredni kontakt rolnika z klientem, z pominięciem pośredników, a jednocześnie współpraca ze sprawdzonymi producentami. Zatem, jeśli nie wiecie, jak znaleźć prawdziwego rolnika w dużym mieście, a chcecie kupować świeże produkty od lokalnych producentów, poszukajcie najbliższej kooperatywy spożywczej.

To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, jeśli przygotowujecie się do zdawania certyfikatu polskiego, zwróćcie uwagę na fragment o analizie wyników badania rynku. Takie wypowiedzi są jednym z możliwych zadań w części ustnej i warto znać poprawne formy odmiany rzeczownika „procent” oraz wiedzieć, jakimi wyrażeniami posługiwać się przy omawianiu takich wyników badań opinii publicznej. 

Jeśli macie pytania, albo pomysły na kolejne odcinki podcastu, napiszcie do mnie. Jestem otwarta na wszystkie sugestie. Do usłyszenia w kolejnym odcinku! 

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close