E04 - O tym, co zauroczyło mnie w pływaniu kajakiem po Wiśle

E04 O tym, co zauroczyło mnie w pływaniu kajakiem po Wiśle

– Cześć Natalia, dziś chciałbym z Tobą porozmawiać o najdłuższej z polskich rzek…

– Czyli Wiśle.

– Tak jest, czy pamiętasz, ile metrów długości liczy ta rzeka?

– Z pamięci nie podałabym tej liczby, ale przed sobą mam przewodnik o Wiśle, zatytułowany „Wisła – 1047 tajemnic” i liczba ta oznacza długość rzeki.

– W rzeczy samej, od tej książki chciałbym właśnie dzisiaj zacząć. Jest to przewodnik po Wiśle autorstwa bardzo znanego polskiego podróżnika Marka Kamińskiego. Autor określa Wisłę jako aqua incognita, czyli wody nieznane. Posłuchajcie, jak pisze we wstępie: „Pływałem po wielu rzekach świata, w tym w tych najbardziej dzikich i nie ujarzmionych jak np. Amazonka, rzeki Syberii i Kanady czy Nil. I z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że Wisła im nie ustępuje. Nieraz nie ma potrzeby wyjeżdżać w najdalsze Zakątki świata, by odkrywać świat wystarczy się dobrze rozejrzeć wokół siebie”.

– To bardzo inspirujący cytat. Ja jestem przekonana, że Polacy nie doceniają piękna przyrody naszego kraju i wcale nie uważają, żeby Wisła była równie ciekawą rzeką, co Amazonka czy Nili. To się nie mieści im po prostu w głowie! Łukaszu, a czy ty zgadzasz się ze słowami Marka Kamińskiego? 

– Oczywiście, ja osobiście jestem wielkim entuzjastą polskiej przyrody i uważam, że nasze rzeki w niczym nie ustępują tym najbardziej dzikim na całym świecie. Nie mam co prawda porównania do Amazonki czy Nilu, ale miałem okazję płynąć po jednej z ogromnych rzek Amazonii, jaką jest Rio Madre i wcale nie uważam, żeby Wisła ustępowała jej urodą. 

– A co najbardziej urzeka cię w tej najdłuższej polskiej Rzece?

– Przede wszystkim nadal w wielu miejscach jest ona bardzo dzika, w związku z czym stanowi naturalne środowisko życia licznych gatunków zwierząt, w tym ptaków. Wisła jest oczywiście nieuregulowaną rzeką i tworzy wyspy, które stają się naturalną ostoją ptaków, ceniących sobie spokój. Wiadomo przecież, że na taką wyspę dosyć trudno się dostać również naturalnym wrogom tych ptaków. Jednym z ciekawszych gatunków ptaków gniazdujących nad Wisłą są ostrygojady. To biało-czarne ptaki przypominające bociany w miniaturze. Nad Wisłą znajdziemy również liczne gatunki brodźców, czaple siwe i białe, oczywiście kaczki i mewy, a spoglądając w niebo, dojrzymy wiele drapieżników, takich jak bielik, myszołów, czy też typowe ptaki wodne, takie jak rybołów. Aha, zapomniałbym o niezwykle urokliwych małych, niebieskich ptakach polujących na ryby czyli zimorodkach.

– Łukaszu, opowiadasz o wielu obserwacjach ptaków, jednak nadal nie wiemy w jaki sposób twoim zdaniem najlepiej poznać tę rzekę. Jak udało ci się zobaczyć te wszystkie gatunki ptaków?

– Mam dobrą lornetkę (śmiech)…. a tak na serio, oczywiście najbardziej polecam wyprawy kajakiem. Taki rodzaj podróżowania opisuje również w swojej książce Marek Kamiński. Jego przewodnik powstał na podstawie wyprawy kajakiem, którą nazwał Ekspedycja Wisła. Marek Kamiński odbył podróż od źródeł Wisły aż po Ujście, do Bałtyku. Płynął zarówno latem, jak i zimą. W obu przypadkach nocował w namiocie, który rozbijał na skarpach Wiślanych czy wyspach. 

– Tak, lektura tej książki mnie również bardzo zainspirowała do wyruszenia śladami Marka Kamińskiego. I tak wybraliśmy się na spływ po Wiśle, który rozpoczęliśmy w Sandomierzu, a zakończyliśmy w Warszawie. Uważam, że było to niesamowite doświadczenie i, co mnie zupełnie zaskoczyło, to były dla mnie jedne  z najpiękniejszych i najbardziej relaksujących wakacji. Nad Wisłą praktycznie nie ma zasięgu telefonicznego, musisz zatem zapomnieć na chwilę o swoich sprawach i problemach. I takim sposobem nagle masz mnóstwo czasu i możliwości do wyciszenia się, kontemplacji przyrody, obserwacji życia zwierząt, wysiłku fizycznego, jakim jest wiosłowanie, poczucia dreszczyku emocji przy szukaniu miejsca noclegowego na łonie natury i wiele innych doznań, których próżno szukać w turystycznych miejscach. Nie muszę chyba dodawać, że takie wakacje nie kosztowały prawie nic, gdyż nad Wisłą nie ma zbyt wielu okazji do wydawania pieniędzy. Wspaniała sprawa, polecam spróbować!

– Natalia, czy masz jeszcze jakieś wspomnienia z Wisłą?

– Przypomina mi się, jak w czasach dzieciństwa, gdy mieszkałam w Warszawie i za każdym razem, gdy musiałam przejeżdżać tramwajem przez most na Wiśle, bardzo bałam się, że się on zawali dokładnie w tym momencie, w którym ja na nim jestem, więc zawsze takim przejazdom towarzyszyły duże emocje i gdy już znalazłam się po drugiej stronie, mogłam odetchnąć z ulgą, oczywiście do czasu następnej podróży tramwajem przez most 😉 Co ciekawa, zupełnie nie bałam się takich przejazdów samochodem, chyba wydawało mi się, że tramwaje są dużo cięższe i bardziej niebezpieczne 🙂

– Kolejna anegdota związana z Wisłą to również wspomnienie z dzieciństwa – pamiętam, że gdy byłam mała, myślałam, że słowo Wisła oznacza rzeka, że to taki synonim i na każdą rzekę mówiłam Wisła. Nie rozumiałam zatem, dlaczego moi rodzice z rozbawieniem słuchali, jak nazywałam jakieś małe strumyczki Wisłą.

– Poza tym, jednym z moich wspomnień z dzieciństwa jest pomnik syrenki nad Wisłą, a konkretnie – za każdym razem, gdy przejeżdżaliśmy z rodzicami samochodem koło tego pomnika, bardzo chciałam go zobaczyć. W pewnym momencie oglądanie pomnika podczas przejazdów po mieście stało się już takim moim rytuałem i gdy tylko przegapiłam Syrenkę, byłam bardzo smutna. 

– Natalia, dziękuję Ci za te opowieści. A o syrence będziemy więcej mówić w odcinku poświęconym polskim legendom. Serdecznie zapraszamy, do usłyszenia!

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close