E02 Grzybobranie

– Cześć Natalia, witam Cię w nowym podkaście, dziś chciałbym z Tobą porozmawiać o grzybach, ale zacznijmy od cytatu:

-„Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy

I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy

Czy świeży, czy solony, czy jesienne pory,

Czy zima. Ale Wojski zbierał muchomory…”

– Wyjaśnijmy może, kim był Wojski.

– Wojski to główny bohater utworu Adama Mickiewicza pt. „Pan Tadeusz”. „Pan Tadeusz” jest bardzo ciekawym utworem literackim, gdyż stanowi przykład epopei, obszernego poematu, pisanego wierszem, traktującego o losach ojczyzny w przełomowych momentach historii. W trzeciej  księdze, czyli rozdziale, tego utworu jest obszerny opis grzybobrania.

– A skąd sama nazwa muchomor? Możesz przybliżyć nam jego etymologię, czy pochodzenie tego słowa?

– Muchomor to typowy przykład zrostu, czyli słowa, które powstaje z połączenia dwóch innych. W tym przypadku mucha i mór, czyli śmierć, zaraza. Oznacza to, że grzyb ten był używany do tępienia much. Jednak, jest jeszcze jedna ciekawostka językowa związana z tym słowem. W języku polskim zdarzają się słowa, które tylko w mianowniku mają inną postać niż w pozostałych przypadkach. I tak do niedawna słowo to w mianowniku brzmiało muchomór, natomiast w pozostałych przypadkach i całej liczbie mnogiej, ó zmieniało się w o. Czyli np. nie widzę żadnego muchomora, w dopełniaczu. Jednak zaczęto używać nazwy równoległej muchomor ze względu na to, że była bardziej intuicyjna i po jakimś czasie wyparła ona prawidłową nazwę muchomór. Dodam, że podobny przykład w polszczyźnie to słowo mól, Które nadal w mianowniku ma formę z ó.
 

– Powiedz, gdzie można zbierać grzyby.

– Grzyby można zbierać w różnych rodzajach lasów oraz na łące. Tak naprawdę w samym zbieraniu grzybów bardziej liczy się dla wielu relaks i przyjemność związana z obcowaniem z przyrodą niż pełny kosz.

– No właśnie, jak uważasz Natalia, skąd u Polaków, tak duże zamiłowanie do zbierania grzybów? Przecież, jak tylko zaczyna się sezon na grzyby, lasy wprost roją się od ludzi.

– Zbieranie grzybów jest na pewno bardzo przyjemnym sposobem na spędzanie na łonie natury wolnego czasu. W Polsce zbiera się dużo gatunków grzybów do celów spożywczych. Grzybiarstwo jest też czasem źródłem zarobku, wiele mniej zamożnych osób lub takich, które potrafią dobrze i szybko zbierać grzyby, sprzedaje je na różnych targach czy bazarach.
– W polskim klimacie większość gatunków grzybów jadalnych dojrzewa w okresie od późnego lata do późnej jesieni (tj. najczęściej od sierpnia do października).

– Zgadza się, a szybkiemu wzrostowi grzybów sprzyja wilgotne podłoże oraz ciepłe noce. Grzyby do wzrostu potrzebują utrzymującego się przez kilka dni wilgotnego podłoża (tj. wymagają deszczu).

– Przed zjedzeniem grzyby muszą zostać poddane obróbce, czyli np. suszeniu, marynowaniu bądź gotowaniu. Uważa się, że nie maja zbyt wiele składników odżywczych, zawierają jednak sporo soli mineralnych i aminokwasów egzogennych. Ponadto nadają potrawie niepowtarzalny aromat.

-Co ważne, oprócz grzybów jadalnych w Polsce rośnie dużo gatunków grzybów trujących, których to bezwzględnie nie można zbierać ze względu właśnie na ryzyko zatruć.

– A jakie znasz gatunki grzybów?

– Hmm… Bardzo lubię zbierać kurki. To żółty niewielki grzyb, rzadko robaczywy, wspaniale smakuje np. z jajecznicą

– Aż zrobiłem się głodny!

– Borowik szlachetny – uchodzi za najbardziej pożądany grzyb jadalny, ma  brązowy kapelusz, rośnie najczęściej pod dębami i bukami. Muchomor czerwony uważany za trujący, z białą nóżką, czerwonym kapeluszem, pokrytym białymi kropkami, choć dawniej zbierany, jak już wcześniej wspomnieliśmy, i używany jako trutka właśnie na muchy.

– Jest nawet takie powiedzenie: „nie ma grzybów niejadalnych, choć niektóre tylko raz”. A propos, znasz jakieś inne przysłowia z grzybami w roli głównej?

– Dwa grzyby w barszcz” – oznaczające szkodliwy nadmiar lub niekorzystne połączenie dwóch składników. Podobno od wieków przestrzegano przed spożywaniem dwugrzybnego barszczu. Drugim frazeologizmem, który często przychodzi nam do głowy, gdy rozmawiamy o grzybach jest powiedzenie: „Lepszy rydz niż nic”. Rydz to przecież rodzaj grzyba. Łukasz, czy Ty też myślisz, że chodzi właśnie o grzyb w tym powiedzeniu?

– Szczerze mówiąc, byłem o tym święcie przekonany, a tak nie jest?

– Otóż nie, ale wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Rydz to też roślina o wielu nazwach, wśród których najpopularniejsza ta lnianka siewna. Powstaje z niej olej, który notabene, przeżywa swój Renesans popularności. Jest to roślina obecna na ziemiach Polski od czasów przedpiastowskich i do XIX wieku była najpopularniejszą rośliną oleistą na naszych terenach, ze względu na to, że rosła dosłownie na każdej ziemi, nawet tej najgorszej, najmniej żyznej. Więc, jak zapewne już się domyślasz, nasze powiedzenie: „Lepszy rydz niż nic” wywodzi się z czasów, gdy w najbiedniejszych, wiejskich domach zamiast tłuszczu zwierzęcego stosowano właśnie ten rydzowy.  

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close